Wieszczi, Łopi i Mora – czyli kogo boją się Kaszubi
12 maja 2021
Boże Narodzenie na Kaszubach.
12 maja 2021

Zamkowisko - tajemnicze jezioro na Kaszubach.

Opowieść o zatopionym skarbie i księżniczce czekającej na wybawiciela totalnie nas pochłonęła. Może to przez szum liści, który chciał wyszeptać sekret do ucha. Albo ta niewzruszona tafla wody, trwająca w grobowej ciszy? Czy może opadająca mgła chowająca Zamkowisko pod połacią bieli, tak żeby nie zobaczył go już nikt? Nie wiem co było przyczyną, ale legendy o tym miejscu słuchaliśmy z gęsią skórką, bacznie obserwując delikatnie zarysowaną wysepkę na środku jeziora.

Mieszkaniec pobliskiego Pierszczewa wspominał, że jego babka pamiętała kamienne schody prowadzące od jeziora, na stromy szczyt wzgórza. Podobno fragmenty stopni można było znaleźć wśród mchu i liści jeszcze kilkanaście lat temu. To właśnie te schody stały się przyczyną upadku wspaniałego grodu. Według legendy grodzisko znajdowało się na najwyższym wzniesieniu, a u jego stóp spoczywało jezioro. Służąca codzienne nosiła wodę z jeziora po stromych, kamiennych schodach. Pewnego dnia, gdy była zmęczona swoją pracą, przeklęła władców i całe grodzisko. Jej złowieszcze czary okazały się na tyle mocne, aby wywołać katastrofę. Okazały gmach zapadł się pod ziemię wraz ze wszystkimi dworzanami i całym ich dobrobytem. No…prawie całym. Przepełniona złotem i kosztownościami skrzynia osunęła się po stromym stoku wprost do jeziora. Ciężar skarbu była tak wielki, że na środku akwenu powstała wyspa. Tak, właśnie ta, w którą wpatrywaliśmy się słuchając legendy. Wyspa nie wystaje ponad taflę wody, ale wypłycenie można dostrzec stojąc na brzegu. Według legendy bohater, który wyłowi z wodnej otchłani skrzynię wraz z księżniczką, zostanie jej mężem. Powstanie znowu gród, a księżniczka ze swym wybawicielem będą żyli….oczywiście - długo i szczęśliwie.

Dla śmiałków, którzy zabrali się właśnie za szykowanie sprzętu do nurkowania, kilka danych technicznych. W najgłębszym miejscu, czyli zapewne tam, gdzie czeka dama i skrzynia, jezioro osiąga aż 17,8 m. Dość spora głębokość, przy stosunkowo niewielkiej, siedmio hektarowej powierzchni. Tak dla pocieszenia - Nie trzeba nurkować, żeby zobaczyć, co kryje się na poziomie około 4 metrów. Pozwala na to przejrzystość wody.

Legendy powstają tam, gdzie kończy się wiedza. Gdy pojawia się zbyt wiele pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi, sięgamy po historie nie z tego świata. Opowieści o księżniczkach, zapadniętych pod ziemię zamkach i skarbie utopionym na dnie jeziora, mają zadowolić naszą ciekawość. Legenda o tym tajemniczym jeziorze na Kaszubach bardzo nam się spodobała, ale ciekawości nie zaspokoiła. Nasz kolega detektyw – Sherlock użyczył nam swej lupy, więc zaczęliśmy szukać, szperać i gmerać. Według pewnej hipotezy, na owym wzgórzu nad jeziorem Zamkowisko, faktycznie mógł stać gród Ziemi Pirsna. Wskazuje na to kilka poszlak:

- U podnóża wzniesienia krzyżują się drogi ze wszystkich pobliskich miejscowości.

- Właśnie tędy biegł główny trakt łączący Poznań z Gdańskiem.

- Wzgórze znajduje się w samym środku łańcucha kaszubskich jezior.

O samej Ziemi Pirsna wiemy tyle, że w 1284r. została nadana pomorskiej księżniczce – Gertrudzie. W jej skład wchodziły miejscowości: Kościerzyna, Zielenin, Będomin, Grabowo, Puc, Kłobuczyno, Manecewo (obecny Szymbark), Sikorzyno, Gołubie, Potuły, Skorzewo, Uniradze, Czaple, Pierszczewo, Zgorzałe, Gostomie, Korne, Łubiana.

Czy nad jeziorem Zamkowisko naprawdę stał gród, który był centrum Ziemi Pirsna? Ten kawałek kaszubskiej historii jeszcze czeka na swojego odkrywcę.